Opis
Przeżył niewiele ponad 66 lat, żył w latach 1929-1995, a już w 2012 r., tj. 17 lat po śmierci Gruzińska Cerkiew Prawosławna zaliczyła go do grona świętych. Te dane dotyczą św. Gabriela Urgebadze, jednego z najbardziej czczonych współczesnych gruzińskich świętych, znany również jako św. Gabriel Wyznawca i Szaleniec Chrystusowy. W ostatnich latach napisano o nim wiele książek lepszych i gorszych, mniej i bardziej obiektywnych. Na początku tego roku, staraniem hajnowskiego „Bratczyka” ukazał się polski przekład niedużej poświęconej mu książki (144 stron) pt. „Święty Gabriel (Urgebadze. Wspomnienia o gruzińskim starcu”. Najnowsza, już większa, książka poświęcona jego osobie ujrzała światło dzienne w Wydawnictwie Warszawskiej Metropolii Prawosławnej jesienią tego roku. Nosi ona zagadkowy tytuł „Tylko Bóg wie, kim jest Gabriel” i jest polskim przekładem wspomnień o starcu spisanych przez Ketewan Bekauri, która znała starca jak mało kto…
Prezentowana książka zawiera bardzo osobiste wspomnienia autorki, w większość opowiedzianych przez nią historii została opublikowana po raz pierwszy. Jak czytamy na ostatniej stronie okładki książki: „To niezwykle szczere wspomnienia o jednym z najbardziej czczonych współczesnych gruzińskich świętych, który z miłości do Boga przyjął na siebie najtrudniejsze wyzwanie – szaleństwo w imię Chrystusa. Niewiarygodnie szczere historie pełne są wiary i ufności okazanej Bogu, ciepła i głębi, humoru i gruzińskiego temperamentu. Książka ta nie tylko zapoznaje czytelnika z wydarzeniami z życia starca Gabriela, ale pozwala dotknąć unikalnego duchowego doświadczenia tego świętego”. Wspomnienia te okraszają fotografie, częściowo wykonane przez autorkę.
Czytelnicy interesujący się Prawosławiem, a tym bardziej prawosławną hagiografią, zapewne napotkali już na swojej duchowej drodze imię tego gruzińskiego „szalonego” świętego. Dla nich prezentowana praca będzie szerszym otwarciej oczu na fenomen tzw. jurodztwa dla Chrystusa. Osobom, które jeszcze o starcy nic nie wiedzą, przytoczmy nieco podstawowych informacji.
Świętego Gabrielowi dane było żyć i służyć Bogu i nieść niezłomna wiarę, odważnie głosząc Ewangelię, w czasach komunizmu. Pewnego dnia podczas pierwszomajowego pochodu w 1965 roku publicznie podpalił on gigantyczny portret Lenina, za co został skatowany, a od kary śmierci uratowało go jedynie uznanie za niepoczytalnego. Aby ukryć swoją głęboką duchowość i uczyć ludzi pokory, Gabriel udawał przed światem osobę niespełna rozumu, chodząc boso i nosząc na szyi gliniany garnek. Była to, zatem, droga szaleńca dla Chrystusa, jak ten rodzaj świętości nazywa prawosławna hagiografia. Na podwórku swojego rodzinnego domu w Tbilisi starzec wybudował małą cerkiew z odpadków i materiałów, które znajdował na wysypiskach śmieci. Miał dar widzenia rzeczy przyszłych i uzdrawiania: Bóg obdarzył go zdolnością czytania w ludzkich sercach, prorokowania i uzdrawiania chorych, co przyciągało do niego tysiące poszukujących rady. Żył przy monasterze Samtawro koło Tbilisi, gdzie modlił się nieustannie za naród gruziński i cały świat. Tam też zmarł i został pochowany. Jego najważniejsze przesłanie brzmiało, że bez miłości żadne posty, modlitwy ani dobre uczynki nie mają wartości przed Bogiem. Starzec mawiał, że człowiek powinien uważać się za gorszego od wszystkich innych stworzeń, w tym od robaków, aby zwalczyć w sobie grzech pychy.
Ze względu na ogromny kult i liczne cuda starzec Gabriel został kanonizowany zaledwie 17 lat po śmierci. Dla lata później, w 2014 roku, jego grób został otwarty. Stwierdzono wówczas, że ciało zmarłego, zgodnie z zapowiedzią, nie uległo rozkładowi. Relikwie świętego spoczęły w głównej cerkwi monasteru Samrawro, gdzie do dziś przyciągają licznych pątników z całego świata, pragnących przy nich prosić o wstawiennictwo Gabriela przed Bogiem.
We wstępie „Od wydawcy” czytamy: „Wszyscy będą mnie opisywać, a ty będziesz o mnie opowiadać” – tak mówił starzec Gabriel do Ketewan Bekauri, jednej z niewielu osób, które przez ostatnie lata znajdowały się obok niego. (…) Na przełomie czterech lat prawie każdego dnia była naocznym świadkiem cudów czynionych przez starca. Widziała jego nieprzewidywalne, niedające się wytłumaczyć zachowanie, słuchała jego pouczeń. Jednak najważniejsze jest to, że stała się świadkiem ogromnej, głębokiej, zadziwiającej miłości właściwej dla czcigodnego Gabriela, miłości, której wielu nie zauważało, gdyż skrywała się pod nietypową powierzchownością i zachowaniem starca. Miłości skierowanej zarówno do niej, jak i do każdego przychodzącego do ojca Gabriela człowieka” .
Autorka zapoznaje nas ze starcem „z dużą energią, emocjami i gruzińskim temperamentem”. „Opowiada o tym, co sama widziała i słyszała, przekazuje bezcenne wspomnienia z wyczuciem i ostrożnością, aby nie zaszkodzić i nie powiedzieć za dużo, lecz oddać to, co najważniejsze, bez fantazjowania i mogących wprowadzić w błąd komentarzy. Tak, aby i nam można było zanurzyć się w ten dziwny nastrój, tak, aby i nam dana była możliwość zrozumienia, chociażby po części – któż to taki ten starzec Gabriel, który wręczył Bogu wszystko, co tylko może zaistnieć na świecie?”.
Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę niezwykłą książką o niezwykłym człowieku.
Jarosław Charkiewicz





Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.