24,00zł

Byłem Wielkim Księciem

Byłem Wielkim Księciem

Tytuł: Byłem Wielkim Księciem
Autor: Aleksander Michajłowicz Romanow
Przekład i komentarze: Krzysztof Tur
Wydawca: Studio Wydawnicze UNIKAT 2004
Oprawa: twarda
Format: 17 x 24,5 cm
Ilość stron: 320
ISBN 83-89231-03-4

Krewny i przyjaciel cara Mikołaja II, wielki książę Aleksander Michajłowicz przedstawił w swoich wspomnieniach obraz ostatnich dramatycznych dziesięcioleci carskie} Rosji. Życie carskiego dworu, dynastyczne perypetie, żegluga na okrętach wojennych, egzotyczne podróże, tworzenie rosyjskiego lotnictwa wojskowego, polityczne intrygi, wreszcie wojna i rewolucja, zagłada dynastii i cudowne ocalenie z rąk bolszewików - stanowią treść tej książki, przełożonej na wiele języków.

Wstęp
Rozdział 114 grudnia 1825 roku
Rozdział II Moje narodziny
Rozdział III Moja pierwsza wojna
Rozdział IV Księżna Jurjewska
Rozdział V Cesarz Aleksander III
Rozdział VI Młodość i dojrzałość
Rozdział VII Żegluga wielkiego księcia
Rozdział VIII Ślub
Rozdział IX Rodzina cesarska
Rozdział X Carskie miliony
Rozdział XI Cesarz Mikołaj II
Rozdział XII Ołowiani bogowie
Rozdział XIII Nadciąga burza
Rozdział XIV Rok 1905
Rozdział XV Biarritz. Początki lotnictwa
Rozdział XVIW przededniu
Rozdział XVII Wojna i rewolucja
Rozdział XVIII Ucieczka
Rozdział XIX Po burzy
Zakończenie
Księżna Olga Palej Moje wspomnienia o rewolucji rosyjskiej
Przypisy

 
WSTĘP
„Napisałem tę książkę, nie mając na względzie żadnych celów politycznych i żadnych zadań społecznych" - pisał wielki książę w przedmowie do rosyjskiego wydania swoich wspomnień.
„Po prostu chciałem opowiedzieć to, co przeżyłem i co zostało w pamięci, a przede wszystkim zarysować etapy tej drogi, która doprowadziła mnie do myśli, że jedyną wartością w naszym życiu jest praca ducha i wyzwolenie życiodajnych sił naszej duszy ze wszystkich pęt materialnej cywilizacji i fałszywych ideałów.
Wierzę, że po ciężkich doświadczeniach zakiełkuje w Rosji Królestwo Ducha, Królestwo wyzwolenia ludzkiej duszy.
Nie może być Golgoty bez Zmartwychwstania. A cięższej Golgoty, niż Golgota wielkiej męczennicy Rosji, nie widział świat.
Będziemy wierzyć w Królestwo Ducha.
Oto co chciałem powiedzieć moim rosyjskim czytelnikom."
Ten mistyczny nastrój wielkiego księcia wiąże się w jakiś sposób z nieoczekiwaną pogodą ducha, z jaką opisuje nie tylko swoje przygody i życie najwyższych sfer carskiej Rosji, ale i tragiczne wydarzenia, które doprowadziły do zagłady dynastii. „Duchowe" poszukiwania, które w Rosji najczęściej przybierały formę tzw. „bogoiskatielstwa", wielkiego księcia zaprowadziły zupełnie gdzie indziej, mianowicie do okultyzmu, spirytyzmu i w końcu do tzw. „mistycznego" wolnomularstwa. Ciekawe, czy tę idealistyczną wiarę w przyszłość czerpał książę z ćwiczeń duchowych Zakonu Rycerzy Filaletów?
Bardzo eksponowany mason, Leontij Kandaurow, pisał w swoim zarysie historii rosyjskiego wolnomularstwa, że Zakon ten założono w Paryżu w XVIII wieku, ale został „zmieciony" przez rewolucję francuską. Reaktywował jego działalność pod koniec XIX wieku niejaki Alkahest i wtedy powstały w St. Petersburgu dwie loże: „Piramida" i „Karma". „Instalacja lóż w Petersburgu stała się możliwa dzięki protekcji wlk. ks. Aleksandra Mi- chajłowicza i z jego inicjatywy. Jak powiadają, stało się to dlatego, że wielki książę, zajmujący się gorliwie spirytyzmem, otrzymał tą drogą informację z zaświatów, że w Rosji ma wybuchnąć rewoluqa, a jemu przy tej okazji przypadnie odegrać rolę, którą we Francji grał Ludwik Filip w chwili rewolucji francuskiej 1830 roku, i wstąpić na tron rosyjski. Do osiągnięcia tego konieczne jest okultystyczne poparcie światowych tajnych stowarzyszeń, a przede wszystkim wolnomularstwa." Wszędzie, gdzie jest mowa o masonach, lożach itd., Kandaurow zgodnie z wolnomularskim obyczajem posługuje się znakiem trójkąta ale darujemy to sobie.
„Do loży »Karma« - pisze dalej Kandaurow - należał zapewne sam wielki książę, należało też wielu wyższych urzędników Głównego Zarządu Żeglugi Handlowej, na którego czele stał wlk. książę, i tzw. Związku Morskiego, także kierowanego przez niego. W ostatnich latach na czele loży stał N. N. Beklemiszew; aby ułatwić zebrania [loży], wielki książę mianował go kustoszem Muzeum Morskiego w St. Petersburgu. W tym muzeum znajdował się bogaty dział starodawnych rekwizytów masońskich, a brat Beklemiszew miał tam duże mieszkanie służbowe".
Ponieważ przyjęto zasadę, że do loży może wstąpić każdy, kto choć raz uczestniczył w jej zebraniu, w momencie bolszewickiego przewrotu liczyła ona około tysiąca członków. „Los zakonu filaletów poza Rosją okazał się żałosny - ubolewa Kandaurow. - Loże szwajcarskie zostały opanowane przez bolszewików i po ich wyjeździe do Rosji zostały zamknięte, zaś centrala paryska i loże zakończyły swoje istnienie (...) w związku z tym, że okazały się być zamieszane w wielki skandal (przeciw moralności)".
Zatem zdaniem czcigodnego brata Kandaurowa Aleksander Michajło- wicz zapisał się do masonerii po to, żeby zostać carem. Nie był on bynajmniej jedynym Romanowem, który marzył o wysadzeniu z tronu kuzyna Mikołaja i zajęciu jego miejsca (o czym wspominamy w komentarzach), choć Bóg świadkiem, że nie była to godna pozazdroszczenia posada.
Zakon Filaletów nie był ponoć uznany przez główne „obediencje" masońskie, toteż niektórzy uważają, że jego loże były „nieregularne", co zresztą jest zupełnie obojętne. Uważa się też, iż loża „Karma" kontynuowała działalność loży „Neptun", istniejącej w Petersburgu nieprzerwanie od XVIII w. mimo reskryptu Aleksandra I z 1822 r., zakazującego działalności wolnomularstwa.
Na pozór ten odłam masonerii nie miał nic wspólnego z wolnomularstwem politycznym, które w Rosji przybrało nazwę Wielki Wschód Ludów Rosji i stawiało sobie za jedyny cel obalenie monarchii, rezygnując z doskonalenia duchowego, rytuałów i ceremonii. Jednak powiązania pomiędzy rozmaitymi odgałęzieniami masonerii wychodzą na jaw, kiedy przyglądamy się działalności poszczególnych jej członków (a poza tym: czyżby bolszewicy zajmowali się w gronie „okultystów" wywoływaniem ducha Marksa?). Na przykład jedna z filaletek, Barbara Archangielska-Awczinnikowa, która przybyła z Paryża jako „emisariuszka" masonerii, była jednocześnie aktywną funkcjonariuszką Międzynarodowego Komitetu Obrony Praw Człowieka, organizacji stricte politycznej, będącej domeną Grand Orientu. Bliski współpracownik Aleksandra Michajłowicza i jego zausznik generał Beklemiszew, który w latach wojny jako wielki mistrz „instalował" nowe loże, był, jak to się mówi, „bliski" kadetom i redaktorowi ich organu „Oswobożdienije" Piotrowi Struwe i, jak powiadają, wywierał wpływ na poglądy wielkiego księcia.
Inne źródła masońskie mówią niejasno o istnieniu jakiejś specjalnej „lory wielkoksiążęcej", do której mieliby należeć m.in. Mikołaj Mikołajewicz, Dymitr Pawłowicz, Aleksander Michajłowicz, Andrzej, Kiry! i Borys Władi- mirowicze, przewodniczący Dumy Michał Rodzianko, generał Daniłow : inni. Te ostatnie nazwiska prowadzą już prosto do pałacowych spisków poprzedzających rewolucję. Z notatek emigracyjnego historyka Borysa Mikołajewskiego z przeprowadzanych przez niego rozmów z masonami, wynikałoby jeszcze, że w „specjalnej" loży, do której należał Aleksander Michaj- łowicz i jego kompania, działał Kierenski, „charyzmatyczny" gaduła, którego masoneria wywindowała na wodza rewolucji.
Zgodnie z sakramentalną masońską przysięgą milczenia, Aleksander Michajłowicz ani się zająknął o tej zacienionej stronie swojego życia. Takie ednak było tło zarówno życia prywatnego wielkiego księcia jak i wydarzeń historycznych, w których przyszło mu uczestniczyć. Na tym tle jaśniejsze stają się na przykład motywy różnych wielkoksiążęcych kampanii nacisku na cara - w sprawie „rządu zaufania", Rasputina czy ułaskawienia Dymitra Pawłowicza, których podłożem była solidarność nie tylko rodzinna.
Jednak faktu, iż w pierwszym szeregu wrogów cara stanęła jego własna rodzina, nie da się wytłumaczyć knowaniami masonów. Raczej odwrotnie: rozkład „etosu dynastii", erupcja osobistych ambicji i endemiczne rozmiękczenie mózgów, pchały tych ludzi w objęcia naturalnych wrogów monarchii. Matka operetkowego „cesarza Kiryła" biegała do ambasadorów Francji i Anglii knuć intrygi: „Wszystko to jest straszne. Cesarzowa jest obłąkana a cesarz ślepy...". Mikołaj Michajłowicz rozgłaszał w Yacht Clubie najidiotyczniejsze oszczerstwa jako „informacje z pierwszej ręki", a po zwycięstwie rewolucji wysiadywał godzinami w poczekalni swego przyjaciela Kieren- skiego...
Ambasador francuski Maurice Paleologue, świadek obiektywny i życzliwy Rosji, zauważył: „Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk rewolucji (...) jest absolutna pustka, jaka momentalnie powstała wokół cara i carycy w7 niebezpieczeństwie. (...) Ani jeden z wielkich książąt też nie stanął w obronie świętych osób cara i carycy: jeden z nich nie czekał nawet na abdy- kaqę cesarza, żeby oddać swoje wojsko do dyspozyq'i insurekcyjnego rządu. Na koniec, z małymi wyjątkami, tym bardziej zasługującymi na szacunek, nastąpiła powszechna ucieczka dworaków, wszystkich tych wyższych oficerów i dygnitarzy, którzy w olśniewającym przepychu ceremonii i orszaków występowali w roli naturalnych strażników tronu (...) A tymczasem obowiązkiem nie tylko moralnym, ale wojskowym, podstawowym obowiązkiem wielu z nich, było osłonić cara i carycę w niebezpieczeństwie, poświęcić siebie dla ich ocalenia, a przynajmniej nie porzucać ich w wielkim nieszczęściu".
To zjawisko było przyczyną, że wraz z abdykacją cara upadła w Rosji z dnia na dzień idea monarchii, a z miesiąca na miesiąc uległa zagładzie ta historyczna Rosja, która była światem tych ludzi, która ich tuczyła i hołubiła, i odeszła wcześniej niż oni do krainy umarłych imperiów, kultur i cywilizacji.
Jakkolwiek było, Stwórca pobłogosławił Aleksandrowi Michajłowiczo- wi w potomstwie. Dziś jest to najbardziej rozgałęziona i najliczniejsza odnoga Romanowów, choć część praprawnuków kompletnie się zamerykanizo- wala i nawet nie mówi po rosyjsku. Aleksander Michajłowicz miał siedmioro dzieci, doczekał się dziesięciorga wnucząt, a jeszcze kilkoro przyszło na świat po jego śmierci. Pra- i praprawnuków jest już dziś bez liku.
Wielki książę, który niewątpliwie miał co wspominać, a po ucieczce z Rosji mieszkał we Francji, Anglii, Stanach Zjednoczonych i podróżował po świecie, napisał tę książkę, ujawniając nieprzeciętne zdolności narracyjne, żywą inteligencję i zmysł obserwacyjny, i wydał ją najpierw w roku 1932 w wersji anglojęzycznej w Nowym Jorku pod tytułem Once a Grand. Duke. W ciągu kilku miesięcy ukazało się wydanie niemieckie Einst war ich Grossfiirst i francuskie Quand j'etais grand duc. Edycję rosyjską wydano w Paryżu jako tom biblioteki czasopisma „Иллюстрированная Россия" pod tytułem Книга воспоминаний. Wśród znanych dziś dzieł pamiętnikarskich rodu Romanowów (opublikowano w całości lub częściowo wspomnienia Kiryła Władimirowicza, Gawriła Konstantynowicza, Marii Pawłownej [młodszej], dziennik Andrzeja Władimirowicza, wywiad-rzekę z Olgą Aleksandrowną) wspomnienia Aleksandra Michajłowicza wyróżniają się wartościami literackimi i po prostu najlepiej się je czyta. Nie można też powiedzieć, by księcia zawodziła pamięć. Jeżeli uwzględni się zrozumiałą dyskreqę, która nie opuszczała go w trakcie pisania wspomnień, można je uznać za jedno z istotnych źródeł do zrozumienia tego zagadkowego i burzliwego okresu dziejów Rosji.
Niniejsze wydanie uzupełniamy fragmentami mało znanych wspomnień żony wlk. księcia Pawła Aleksandrowicza, księżnej Olgi Palej, opublikowanych w roku 1923 w Paryżu (La Revue de Paris, nr 11-16). Przenoszą nas one w ginący świat petersburskiej arystokracji. Zagładę fizyczną wielu z tych ludzi poprzedził paraliż umysłu - uwięzionego w kłębowisku intryg, plotek i majaczeń zbiorowej świadomości. Niepokojące zjawiska rozkładu otaczającego ich świata kazały im szukać jakiegoś wyjaśnienia - w strasznym wpływie demonicznego Rasputina, knowaniach wszechobecnych i niewidzialnych „ciemnych sił", szaleństwie Protopopowa, zdradzie Sturmera. Wielu z nich witało entuzjastycznie lutową „rewoluq'ę wolności", która wywróciła imperium do góry nogami. Niewielu zdawało sobie sprawę, że jest to początek agonii - tego świata, dynastii i historycznej Rosji i że końcem tej agonii będą straszne konwulsje bolszewickiego przewrotu i wojny domowej.
„Nasze dzieci, wnuki nie będą w stanie nawet wyobrazić sobie tej Rosji, w której my kiedyś (to znaczy wczoraj) żyliśmy, której nie ceniliśmy i nie rozumieli - całej tej potęgi, rozmaitości, bogactwa, szczęścia..." - pisał w 1919 roku Iwan Bunin. „Wspaniały, olśniewający rok..." - wspominał rok 1913, ostatni rok pokoju, Michał Bułhakow. Jeżeli ta Rosja w ogóle była, to zginęła razem ze swoją umarłą klasą, i rzeczywiście trudno ją sobie wyobrazić tak, jak widzieli ją wielcy książęta, Iwan Bunin, Bułhakow i ci niezliczeni Rosjanie, którym „dobrze było żyć na Rusi".

Krzysztof Tur

Recenzje

Producent
Szybkie wyszukiwanie
 
Użyj słów kluczowych, aby znaleźć produkt, którego szukasz.
Zaawansowane wyszukiwanie
1 x Św. Onufry Wielki - laminat
1 x Mały Kościół
1 x Św. Pantelejmon mdf/
1 x Jezus Chrystus /mdf nr 10/
1 x Ikona Bogarodzicy "Mlekopitatielnica" /mdf/
1 x Kleszczele, Podlasie, Ukraina
1 x Latopisy A. Supraskiej - VIII Cerkiew a asymilacja - swój i obcy
1 x Ikona Bogarodzicy "Smoleńska" /mdf/
1 x Ikona Bogarodzicy "Wsiecarica" /mdf/
1 x Akafist swiatym Pietru i Pawłu
1 x Opowieść o świętym ojcu Doroteuszu
1 x Krzyż drewniany /nr 6/
1 x Łampada nr 9 złocona
1 x Łampada nr 12 złocona
1 x Łampada stojąca /nr 11/
1 x Łampada nr 11 (zielona)
1 x Łampada stojąca /nr 12/
1 x Łampada nr 11 (niebieska)
1 x Łampada nr 2 złocona
1 x Łampada stojąca /nr 05/ złocona
1 x Łampada nr 7 - złocona
1 x Łampada nr 11 (czerwona)
1 x Łampada stojąca /nr 08/ cz
1 x Łampada stojąca /nr 09/ szkło
1 x Łampada stojąca /nr 08/ złocona /cz/
1 x Łampada "swiat" - cz
1 x Łampada nr 7
1 x Ekumenizm w czasie, prawosławna wizja jedności w ujęciu Georges&
1 x Przewodnictwo duchowe w monastycyzmie prawosławnym
1 x Czuwajcie ze Mną
1 x Katedralna cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego w Lublinie
1 x Ateńska świątynia
1 x Tragiczna w skutkach Unia Brzeska 1596
1 x Rozświetlona przez Światłość Trójsłoneczną
1 x Przebóstwienie człowieka
1 x Misterium Śmierci
1 x W drodze ku wieczności
1 x Akafist Św. Męczennikom ziemi Chełmskiej i Podlaskiej
1 x Kanony niedzielne 8 tonów
1 x M.-S. Przesłanie Wielkiego kanonu św. Andrzeja z Krety
1 x Królestwo Wnętrza
1 x Misteria uzdrowienia
1 x Akafist do Bogarodzicy przed jej Chełmską Ikoną
1 x Chrześcijańskie wychowanie
1 x Tam skarb twój, gdzie serce twoje...
1 x Kim jest człowiek, że o nim pamiętasz?
1 x Prawosławie. Światło ze Wschodu
1 x Akatyst do św. Spirydona z Tremituntu
1 x Kadzielnica nr 4 złocona z dzwonkami (sześciokątna)
1 x Relikwiarz - Moszczewik duży
1 x Deseczka do rozdrabniania prosfor /lipa/
1 x Relikwiarz - Moszczewik mały
2 x Pędzelek do oleju nr 1
1 x Ewangelia
1 x Kopije duże p
1 x Kopije małe d
1 x Deseczka do rozdrabniania prosfor /buk/
1 x Kropidło duże
1 x Świecznik ręczny
1 x Kopije duże d
1 x Kadzielnica nr 2 złocona z dzwonkami
1 x Kopije małe p
1 x Iliton (nr 3)
1 x Kadzielnica nr 3 złocona z dzwonkami
1 x Iliton
1 x Kropidło małe
1 x Kielich - czasza 0,5 l
1 x Krzyż ołtarzowy - emalia
1 x Kadzielnica na łampadkę - Pajączek
1 x Cegiełka na rzecz cerkwi św.Jana Teologa
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 0
1 x Knoty do łampady greckie
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 5
1 x Modlitwa rozgrzeszenia /pl/
1 x Karteczki intencyjne "O zdrawii"
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 1
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 2
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 3
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 4
1 x Modlitwa rozgrzeszenia /scs/
1 x Knot do łampadki
1 x Koszulka damska - "10 lat Cerkiew.pl"
1 x Karteczki intencyjne "O upokojenii"
1 x Olej do łampad
1 x Pędzelek do pisania ikon nr 6
1 x Całun pogrzebowy
1 x Koszulka męska - "10 lat Cerkiew.pl"
10.808,50zł
Poleć produkt
Podziel się poprzez e-mail. Udostępnij na Facebooku. Podziel się na Twitterze.
osCommerce